Konie w Australii dostały grypy. Wszelkie imprezy z ich udziałem odwołano, a kwarantanną objęto nawet policję konną. Ale ktoś przecież pracować musi… a wtedy zawsze znajdzie się jakiś wielbłąd. Sezon jeździecki w kraju kangurów rozpoczęły więc… wielbłądy, które nie należą przecież do najszybszych ssaków. Egzotyczne gonitwy przyciągnęły na stadion wielu widzów. I choć obstawianie zakładów było - przynajmniej oficjalnie - zakazane to i tak wszyscy bawili się świetnie.
Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza
- jednym jesteś Ty.



